O wydanie Zielonej Karty można wnioskować od razu po zakupie polisy OC lub tuż przed wyjazdem. W tym drugim przypadku warto zgłosić potrzebę wyrobienia dokumentu na kilka tygodni przed podróżą. Zielona Karta będzie potrzebna m.in. w Albanii, Macedonii Północnej oraz Ukrainie. Od 1 czerwca 2023 roku do systemu Zielonej Karty nie Junak millenium w 2001 roku kosztował 17500zł przy średniej krajowej 2100zł. Dla porównania w 2022 roku możemy kupić Benelli 250 czy VOGE 300 za 19000zł przy średniej krajowej 6700zł. Siła nabywcza się zwiększyła, ale nadal motocykle spoza Japońskiej czwórki budzą w nas niepewność, jednak i ona z roku na rok staje się coraz Kontakt Email: Prawko2018@gmail.com Cena kat "B" 3000 Zł. / Zaliczka: 100 zł. Procedura trwa prawie do 14 dni. Legalne prawo jazdy z Ukrainy. Współpracujemy na co dzień ze szkołą nauki jazdy na Ukrainie. Jeżeli nabyty motocykl ma służyć prowadzonej działalności (np. będzie wykorzystywany do dojazdów do klientów, rozwożenia towarów czy inny sposób na potrzeby firmowe - zgodnie z jego przeznaczeniem), wydatek na jego nabycie może stanowić koszt uzyskania przychodu (por. Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji Motocykl BMW R1250GS to model, któremu żadna droga nie jest straszna, dlatego też pytanie o to, czy warto go wypożyczyć na wyprawę terenową, brzmi: stanowczo tak. Oprócz odpowiedzi twierdzącej dobrze jest wiedzieć, co ten konkretny model ma dokładnie do zaoferowania, zanim stanie się towarzyszem Twojej podróży po bezdrożach. Duke 125 – KTM. 1. YZF-R125 2023 – YAMAHA. Z motocyklami 125 ccm często jest tak, że producenci nie przykładają do nich szczególnej uwagi i wiele rzeczy pozostaje niedopracowana. Najczęściej mowa o nowościach technicznych. Każdy, kto czekał jednak na propozycje, która przełamuje ten stereotyp, może zacierać rączki. W skrócie. Czy warto kupić motocykl z wyjętym i rozkręconym silnikiem? Najwazniejsze będzie ocenienie stopnia zużycia podzespołów innych niż uszkodzone. Warto pamietać, że jeśli motocykl był rozkręcany przez niechlujnego mechanika, to może brakować śrubek, nakrętek, podkładek, a elementy styczne do uszczelki mogą być kmme. Pozostałe ogłoszenia Znaleziono 80 ogłoszeń Znaleziono 80 ogłoszeń Twoje ogłoszenie na górze listy? Wyróżnij! Sprzedam Zim 350 Motocykle i Skutery » Quad - ATV 6 500 zł Dębołęka wczoraj 20:51 Honda cbr 1000 rr sc59 Motocykle i Skutery » Sportowy 7 700 zł Parczew wczoraj 20:48 dniepr mt11 solo Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 14 000 zł Do negocjacji Sawin wczoraj 18:13 Dniepr 650 -Jedyny w Polsce Motocykle i Skutery » Szosowo - Turystyczny 16 900 zł Do negocjacji Babiak wczoraj 15:15 Harley davidson 2005 rok heritage 27 tys mil Motocykle i Skutery » Chopper - Cruiser 31 900 zł Baranowo wczoraj 14:14 Ural, drniepr, KMZ, sprawny zarejestrowany do jazdy. Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 12 400 zł Warszawa, Praga-Południe wczoraj 13:44 Pitbike supermoto mrf 140 sm. Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 3 500 zł Piątkowisko wczoraj 11:48 K 750 (ural, dniepr) Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 13 500 zł Gończyce wczoraj 06:36 Iż 49 z dokumentami Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 17 500 zł Dąbrowa Górnicza 25 lip Moped Honda Caren ab04 1980 scooter nie suzuki yamaha Motocykle i Skutery » Motorower 2 999 zł Do negocjacji Jarosław 25 lip Moped Suzuki Swany 1985 50cc scoter nie Honda Caren Yamaha passol Motocykle i Skutery » Skuter 2 499 zł Jarosław 25 lip Honda Humming 1979 Japan zabutek exclusive cukerka na hodie Motocykle i Skutery » Skuter 3 599 zł Jarosław 25 lip Motor z koszem i z napędem na kosz- MW 750 Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 22 000 zł Koluszki 24 lip Dniepr MT11 1992r stan bardzo dobry-Okazja Motocykle i Skutery » Szosowo - Turystyczny 15 500 zł Włodawa 24 lip Ural M62 motocykl oryginał '68 Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 8 500 zł Do negocjacji Tarnów 23 lip M72 motocykl oryginał Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 18 900 zł Do negocjacji Tarnów 23 lip Dniepr Ural K-750 750 Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 6 900 zł Nysa 23 lip K 750 k 650 mt dniepr m 72 ural mw Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 5 100 zł Mogilno 23 lip Sprzedam motocykle URAL-2 M63 i K750 Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 4 900 zł Do negocjacji Poznań, Chartowo 23 lip K 750 K 650 mt mw dniepr ural m 72 Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 4 600 zł Mogilno 23 lip K 750 odrestaurowana gwarancja dniepr ural m 72 mt mw Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 19 900 zł Mogilno 23 lip Ural m 62 K 750 m 72 ural dniepr mw mt imz Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 9 300 zł Mogilno 23 lip Ural irbit m 61 m 72 k 750 mw mt imz Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 12 700 zł Do negocjacji Mogilno 23 lip Dniepr MT-11 Ural k750 Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 7 000 zł Do negocjacji Żerniki Wrocławskie 23 lip IŻ350, rok produkcji 1950 Motocykle i Skutery » Szosowo - Turystyczny 17 500 zł Do negocjacji Ostrów Wielkopolski 22 lip M72H Motocykle 1943 dniepr Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 12 900 zł Poznań, Chartowo 22 lip Dniepr mt9 po renowacji Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 11 900 zł Do negocjacji Winnica 22 lip DNIEPR MT-12, K-750, Ural 750 odrestaurowany Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 26 900 zł Do negocjacji Wolsztyn 22 lip Ural imz odrestaurowany dniepr k 750 m 72 mw mt Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 15 400 zł Mogilno 21 lip Ural m 67 dniepr mt 9 k 750 mw mt m 72 Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 8 300 zł Mogilno 21 lip Mt 12 napędowiec mt 16 M 72 Ural m 67-36 irbit dniepr mt k 750 m 72 mw Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 10 333 zł Mogilno 20 lip Ural m 67 m 61 irbit ural m 62 dniepr mt mw k 750 m 72 Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 8 300 zł Do negocjacji Mogilno 20 lip K-750 ural m-72 radzieckie boksery Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 14 800 zł Do negocjacji Mogilno 20 lip K-750 ural m-72 dniepr radzieckie boksery Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 8 900 zł Do negocjacji Mogilno 20 lip K-750 ural m-72 radzieckie boksery Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 12 900 zł Do negocjacji Mogilno 20 lip Iż 49 z dokumentami motobazar-prl radzieckie boksery Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 7 850 zł Mogilno 20 lip K-750 m-72 ural radzieckie boksery Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 15 800 zł Do negocjacji Mogilno 20 lip K-750 na pchanym wahaczu m-72 ural radzieckie boksery Motocykle i Skutery » Pozostałe Motocykle i Skutery 9 900 zł Do negocjacji Mogilno 20 lip Dniepr MT-11 Ural K750 wsteczny bieg wózek boczny przebieg 9394km! Motocykle i Skutery » Szosowo - Turystyczny 7 999 zł Do negocjacji Koszalin 20 lip Podobne wyszukiwania: ukraina w kategorii Samochody osobowe ukraina rower w kategorii Rowery ukraina rower w kategorii Pozostałe Rowery ukraina rower w kategorii Sport i Hobby ukraina rower w kategorii Rowery miejskie ukraina w kategorii Pozostałe Rowery ukraina w kategorii Rowery miejskie ukraina znaczek w kategorii Kolekcje ukraina rower w kategorii Rowery szosowe ukraina znaczek w kategorii Sport i Hobby Czy chcesz zapisać aktualne kryteria wyszukiwania? Zapisz wyszukiwanie Zobacz zapisane Jeśli marzysz o podróży motocyklem po Ameryce i właśnie zrobiłeś kurs na prawko kategorii A, a o motocyklach wiesz niewiele więcej, niż to że po prawej jest hamulec, a po lewej sprzęgło – ten artykuł jest dla Ciebie. Jeżeli natomiast jesteś wytrawnym motocyklistą, a na liczniku masz już pół Europy, a co najmniej Polski – nasze uwagi mogą wydać Ci się śmieszne. Mimo wszystko mamy nadzieję, że i Ty znajdziesz tu coś dla siebie. Dlaczego właśnie USA? Pierwsze pytanie na które trzeba sobie odpowiedzieć, to czy warto jechać do Stanów po to, by kupić motocykl. Jeśli zamierzasz podróżować po tym kraju, to oczywiście, nie ma lepszej opcji, ale nas USA nigdy specjalnie nie pociągało. Pojechaliśmy tam wyłącznie w jednym celu: kupić maszynę i jak najszybciej przekroczyć granicę z Meksykiem. Ale jak każda sytuacja, także i ta, ma plusy i minusy: + Cena Motocykle, podobnie jak samochody, są w Stanach tańsze niż w Europie, nie mówiąc już o Meksyku. Przykładowo, w przypadku naszego motocykla, różnica w cenie nowej maszyny wynosiła $1500, czyli ponad 20%. + Stan Szansa, że trafi się na rynku wtórnym na motocykl w dobrym stanie technicznym jest w USA znacznie większa, niż w Meksyku, czy krajach Ameryki Południowej. Amerykanie kupują motocykle, które stoją w garażu przez kilka sezonów, a potem sprzedają je z minimalnym przebiegiem. Nierzadko trafić można na roczne, a nawet i właściwie nowe motocykle, sprzedawane przez pierwszych właścicieli. Dla nas ten argument był decydujący. Po przygodach w Australii ze starym samochodem kupionym od innego backpackersa, który ledwie dowiózł nas do celu o mało nie zabijając po drodze, zależało nam na kupnie motocykla w dobrym stanie, który nie wymagałby wiecznych napraw. + Papiery W USA nawet obcokrajowiec na trzymiesięcznej wizie turystycznej może bez problemów kupić motocykl na swoje nazwisko, a następnie wywieźć go z kraju. To oznacza czyste papiery na każdej granicy, no i ostatecznie możliwość zabrania maszyny do Polski. W Meksyku motocykl może kupić jedynie Meksykanin lub obcokrajowiec mający w kraju status rezydenta. Nie oznacza to oczywiście, że nikt motocykli w Meksyku nie kupuje, wręcz przeciwnie. Wiele osób podróżuje na papierach na cudze nazwisko i wszystko jest w porządku, ale dla nas był to potencjalny problem. + / – Czas To problem i nieproblem. Od zakupu motocykla do momentu otrzymania oficjalnych papierów na swoje nazwisko upływa minimum 3 tygodnie. W tym czasie można podróżować w obrębie Stanów Zjednoczonych na tymczasowych papierach, ale nie można przekroczyć granicy z Meksykiem. Więc jeśli i tak masz w planach zwiedzanie, to problem z głowy, ale jeśli planujesz szybko udać się na południe, to niestety będziesz musiał pozwiedzać trochę przymusowo. Tak jak i my zresztą. W naszym przypadku z 3 tygodni zrobiły się prawie 2 miesiące, tak nam się Stany spodobały. – Meksyk Meksyk sam w sobie nie jest minusem, ale to że musisz WJECHAĆ do Meksyku z USA, co wiąże się z dwoma potencjalnymi problemami. Jednym jest bardzo drogie ubezpieczenie, które trzeba obowiązkowo wykupić przed przekroczeniem granicy. W przypadku naszego motocykla, najtańszą opcję znaleźliśmy za $150, a po dodaniu ubezpieczenia od kradzieży wyszło $250. A więc robią się dodatkowe koszty. Druga sprawa to przejazd przez ponoć niebezpieczną, północną część Meksyku. Jeśli masz odwagę, to po prostu jedziesz i się nie przejmujesz, ale jeśli jesteś cykorem, tak jak my, wtedy wybierasz najbezpieczniejszą drogę przez Półwysep Kalifornijski, co kończy się bardzo drogim promem na stały ląd, w cenie $240 za motocykl i 2 osoby. Warto, czy nie warto, na to musisz sobie odpowiedzieć sam. Nasz motocykl jak narazie sprawuje się wspaniale, więc nawet przez minutę nie żałowaliśmy decyzji o wyjeździe do Stanów. Mimo wszystkich dodatkowych kosztów. Wybór modelu Jeżdżenie po salonach motocyklowych w Polsce i napalanie się na konkretne modele na nic się w tym przypadku nie zda, bo rynek motocyklowy w Ameryce jest zupełnie inny od europejskiego. Te same marki produkują inne modele i tylko niewielka część się powtarza, więc najlepszym wyjściem jest zrobić rozeznanie w internecie. My rozważaliśmy kilka modeli: BMW 650 gs – szybko odpadło (ku rozpaczy Marcina), ze względu na zbyt wysoki poziom skomplikowania elektroniki (facet ze śrubokrętem w andyjskiej wiosce tej maszyny nie naprawi) YAMAHA super tenere 1200 – miała zastąpić tenere 660, której w Stanach nie produkują, ale szybko zdecydowaliśmy, że z naszym doświadczeniem nie ma co pakować się w tak duży i ciężki motocykl SUZUKI v-strom 650 – w Polsce to był mój faworyt, ale z czasem stwierdziliśmy że jest trochę za bardzo szosowy, a za mało południowo-amerykańsko-błotnisto-szutrowy W momencie wylotu do USA na tapecie zostały dwa motocykle: KAWASAKI klr 650 – nieco większy, z większym bakiem, z szerszym siedzeniem i wygodniejszy dla dwóch osób, mój wybór z oczywistych powodów SUZUKI dr 650 – mały, zwinny, idealny na trudne warunki i jazdę po szutrach, z bardzo wąskim, twardym siedzeniem, Marcin zwariował na jego punkcie Dlaczego w końcu zdecydowaliśmy się na Suzuki dr 650? – jest lżejszy i może unieść więcej bagażu – jest niższy i łatwiejszy do prowadzenia (w razie gdybym ja musiała go prowadzić) – ma konstrukcje prostą jak u cepa, więc możemy nauczyć się go sami naprawiać, a już na pewno, ktoś kto wie cokolwiek o motocyklach będzie umiał to zrobić – ma opinię niezniszczalnego (już po zakupie, wiele napotkanych osób twierdziło, że wybraliśmy najlepszą, możliwą maszynę na tego typu wyprawę) – koniec końców nie jest aż tak bardzo niewygodny, więc nie było sensu księżniczkować Nowy czy używany? W przypadku kupowania nowego motocykla (lub używanego z salonu) trzeba wiedzieć jedno: cena, która widnieje w internecie lub nawet na metce w salonie, nie jest ceną ostateczną! Trzeba do niej doliczyć masę dodatkowych opłat i podatek, który w Kaliforni wynosi 10%. Przykładowo, znaleźliśmy oferty sprzedaży nowego Suzuki dr 650 za $5000, ale po doliczeniu opłat za transport, rozpakowanie, przygotowanie itp. oraz podatku, cena wahała się od $6300 do $6800. Dobra wiadomość jest taka, że można się targować, szczególnie jeśli płaci się gotówką. Motocykl używany można kupić: Od osoby prywatnej Najpopularniejszy internetowy serwis ogłoszeniowy w USA to Nie należy do najnowocześniejszych, ani najłatwiejszych w poruszaniu się, ale to właśnie tu można znaleźć najwięcej ogłoszeń w interesującym cię regionie. Plusem kupowania od osoby prywatnej jest możliwość zaniżenia ceny kupna, w celu zmniejszenia wysokości podatku (powszechna praktyka), no i nie ma żadnych dodatkowych opłat. Minus jest oczywisty: nigdy nie wiesz co kupujesz, a podczas krótkiej wizyty u mechanika można sprawdzić tylko podstawowe rzeczy. Od dilera Sklepy z używanymi motocyklami zazwyczaj przyjmują tylko maszyny w dobrym stanie, z minimalnym przebiegiem. Przed wystawieniem motoru na sprzedaż serwisują go i przygotowują do jazdy. Dzięki temu szansa, że motocykl który właśnie kupiłeś ma jakieś ukryte wady jest bardzo mała. Oczywiście motocykle są też droższe, niż te sprzedawane przez osoby prywatne. Nasz motocykl kupiliśmy w Kalifornii w Berts Mega Mall, który reklamuje się jako najwiekszy diler motocyklowy w USA. Cena na metce wskazywała 5000$. Po doliczeniu wszystkich opłat i podatku wyszło im $6300, ale po ostrym targowaniu wyjechaliśmy motocyklem za $5500. Papierologia Załatwienie papierów to najłatwiejszy etap w całym procesie. Jeśli kupiłeś motocykl od dilera, podpisujesz tylko kilka papierów, otrzymujesz tymczasowy tytuł własności i czekasz 3 tygodnie, aż pod wskazany adres przyślą oryginalne dokumenty. Całą resztę załatwia sprzedawca. Nie trzeba mieć stałego adresu w USA, wystarczy adres zaufanej osoby. W przypadku kupna od osoby prywatnej, sprawa jest tylko trochę bardziej skomplikowana. Wypełniasz druczek na odwrocie tytułu własności, idziesz z nim do najbliższego biura DMV w ciągu 10-ciu dni od zakupu, płacisz podatek i czekasz 3 tygodnie, aż przyślą tytuł własności na twoje nazwisko. Raz na rok trzeba również odnowić tablice rejestracyjne, co kosztuje ok $150, więc upewnij się że obecne są ważne jeszcze przez kilka miesięcy. Ubezpieczenie Po amerykańskich drogach nie można jeździć bez podstawowego ubezpieczenia. Warto załatwić je dzień wcześniej, tak by w momencie zakupu było już ważne. Nie jest to droga sprawa, problem w tym, że większość firm sprzedaje ubezpieczenie roczne z płatnością z góry. Jednym ze sposobów jest wykupienie takiego ubezpieczenia i wypowiedzenie go w momencie wyjazdu z USA. Pieniądze zostaną zwrócone na konto, często po potrąceniu opłaty za zerwanie umowy. Inną opcją jest wykupienie ubezpieczenia w firmie, która co miesiąc ściąga odpowiednią kwotę z karty kredytowej. Taką firmą jest np. Podstawowe ubezpieczenie kosztuje $15 na miesiąc, a z dodatkowym ubezpieczeniem od kradzieży zapłacilismy $30. Po dwóch miesiącach po prostu zadzwoniliśmy i powiedzieliśmy, żeby za następny miesiąc nie ściągali już opłaty z naszej karty. Wyposażenie Przygotowanie motocykla do jazdy z bagażami było dla nas zdecydowanie najtrudniejszym elementem. Akcesoria motocyklowe są w Stanach bardzo drogie (choć podobno wszędzie indziej są jeszcze droższe), a nieznajomość rynku i brak czasu jeszcze bardziej utrudnia sprawę. Oryginalny stelaż na bagaże w sklepie z akcesoriami motocyklowymi, np. firmy Moose Racing kosztuje od $400 wzwyż. Dla nas to zdecydowanie za dużo. Zlecenie wykonania bagażnika spawaczowi nie wchodziło w grę, bo nikt nie chciał się tego podjąć bez szczegółowego projektu. Najtańsze stelaże znaleźliśmy w Kanadzie ( ale dostarczenie ich zajęłoby kolejny tydzień. Ostatecznie znaleźliśmy firmę, która produkuje bagażniki w Orange County, niedaleko Los Angeles i cały zestaw (bagażnik tylny i dwa boczne) kupiliśmy za niecałe $300. Też drogo, ale nie za bardzo mieliśmy wyjście. Miękkie torby boczne to wydatek kolejnych $300-$400, więc jeśli to możliwe najlepiej przywieźć je z Polski. Nasze sakwy Crosso są teoretycznie rowerowe, ale świetnie sprawdzają się również w przypadku motocykla, a kosztują tylko niecałe 500zł za zestaw. Do tego wystarczy zaopatrzyć się w narzędzia, zestaw do zmiany opony, zapasowe dętki, kilka podstawowych części i można ruszać w drogę! Dziękujemy Marcie i Bartkowi z oraz Magdzie i Michałowi z za cierpliwość, wyjaśnienia i wyczerpujące odpowiedzi na nieskończoną ilość naszych pytań! Posty, które mogą Cię zainteresować: Fani jednośladów stanowią o wiele mniejszą grupę niż miłośnicy czterech kółek, co nie zmienia faktu, że w naszym kraju mamy tysiące motocyklistów. Nie cieszą się oni, jako grupa, przesadną sympatią, ale nie zapominajmy, że mimo wszystko większość kierowców motocykli to ludzie rozsądni, po prostu chcący cieszyć się poczuciem wolności, jakie daje jazda jednośladem. Jeśli chcesz do nich dołączyć, to pierwszym dylematem, z jakim przyjdzie Ci się zmierzyć, będzie wybór odpowiedniej maszyny. Szczególnie ciekawą propozycją dla rekreacyjnych „riderów” jest motocykl turystyczny. Sprawdź, dlaczego warto go kupić. Czym jest motocykl turystyczny? Zacznijmy może od wyjaśnienia tej, mogłoby się wydawać, oczywistej, a w praktyce niedostatecznie rozpowszechnionej kwestii. Motocykl turystyczny, jak sama nazwa wskazuje, jest przeznaczony do celów związanych z turystyką, czyli do pokonywania długich dystansów. Z tego też powodu musi zapewnić kierowcy i ewentualnie pasażerowi jak najwyższy komfort podróżowania. Dobrym motocyklem turystycznym bez większego problemu można pokonać dystans kilkuset kilometrów dziennie i nie czuć przesadnego zmęczenia – czego nie można powiedzieć o motocyklach sportowych, wymuszających przyjmowanie skrajnie niewygodnej pozycji. Charakterystycznymi elementami motocykli turystycznych są: Duże koła Masywna konstrukcja Duża powierzchnia owiewek Szeroko rozstawione manetki kierownicy Duża liczba schowków, sakw, toreb Szerokie, wygodne siedzisko Dlaczego warto zainwestować w taki motocykl? Powodów jest co najmniej kilka. Zacznijmy od tego, że jeśli ma to być Twój początek przygody z motocyklami, to model turystyczny będzie zdecydowanie najlepszym wyborem. Zapewnia wysoki komfort jazdy, jest dość łatwy do opanowania, dlatego nie zrazisz się na samym starcie. Fajnie sprawdzi się też do doskonalenia techniki jazdy. Kolejną kwestią są atrakcyjne ceny motocykli turystycznych. Tego typu maszyny zwykle są zadbane, mniej „zajeżdżone”, a przy tym nie tak bardzo poszukiwane, jak modele sportowe. Bez większego problemu da się więc znaleźć kilkunastoletni motocykl turystyczny w dobrym stanie, często od pierwszego właściciela, w cenie około 10-12 tysięcy złotych. Takim motocyklem bardzo wygodnie się podróżuje, dlatego może on stanowić rewelacyjną motywację do częstszego urządzania sobie wycieczek i prowadzenia aktywnego trybu życia. Nikt też nie powiedział, że motocykl turystyczny nie może być Twoim podstawowym środkiem lokomocji, np. do dojazdów do pracy. Przed podjęciem decyzji o zakupie konkretnego egzemplarza motocykla należy solidnie sprawdzić nasz przyszły jednoślad. Sprawdzanie należy rozpocząć od dokładnego obejrzenia motocykla celem znalezienia wszystkich rys i zadrapań. Jeżeli motocykl nie był malowany, to rysy i zadrapania stanowią zapis jego historii. Jeżeli na elementach spotykamy wyłącznie krótkie rysy, to ich przyczyną mogło być spadnięcie motocykla z podnóżka, ustawionego na zbyt miękkim gruncie. Jeżeli rysa ciągnie się przez cały motocykl, to nie powinniśmy dawać wiary zapewnieniom, że powodem jej powstania była wywrotka na parkingu. Rysy takie powstają zazwyczaj, gdy motocykl przewraca się w trakcie jazdy i przez kilkanaście metrów sunie po asfalcie. W trakcie sunięcia się motocykla po asfalcie wiele jego elementów jest narażonych na złamanie lub wygięcie. Powinno to skłaniać kupującego do bacznej obserwacji wszystkich elementów po stronie występowania długiej rysy. Oglądając motocykl powinniśmy zwracać uwagę na lakier i na to, w jaki sposób motocykl jest pomalowany. Zazwyczaj modele z określonych lat mają konkretny sposób malowania elementów. Jeżeli oglądany przez nas motocykl nie przypomina żądnego modelu z danego roku, to prawdopodobnie cały był przemalowany. Powinno to nas skłonić do uzyskania od sprzedającego szczegółowej informacji, dlaczego takie malowanie było konieczne i jakie uszkodzenia powstały w wyniku upadku, którego konsekwencją było lakierowaniem całego motocykla. Jeżeli schemat malowania motocykla odpowiada temu, obowiązującemu w modelach z danego rocznika, to powinniśmy się przyjrzeć malowaniu poszczególnych elementów. Jeżeli motocykl posiada plastikowe owiewki, to przy pomocy zamontowanego na trzonku lusterka powinniśmy obejrzeć poszczególne elementy ze strony zewnętrznej i wewnętrznej. Inny kolor lub inny rodzaj lakieru po stornie wewnętrznej i zewnętrznej mogą wskazywać na to, że motocykl był lakierowany. Jeżeli stwierdzimy, że od środka część elementów jest innego koloru, to motocykl prawdopodobnie był kompletowany z kilku egzemplarzy powypadkowych. W przypadku elementów stalowych, takich jak zbiornik paliwa, nowy lakier może zasłaniać rdzę, która szybko doprowadzi do perforacji zbiornika. Lakierowanie motocykla zawsze zamazuje jego historię, dlatego powinniśmy przede wszystkim poszukiwać egzemplarzy z oryginalnym lakierem. Nawet jeżeli są one porysowane, to na podstawie ich wyglądu możemy określić historię badanego egzemplarza. Im więcej wiemy o motocyklu, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że w trakcie jego przyszłego użytkowania spotkają nas przykre niespodzianki. Drugi etap to ocena mechaniczna. Powinniśmy się przyjrzeć śladom na śrubach. Zniszczone lub zniekształcone nakrętki śrub mogą sugerować, że motocykl był naprawiany amatorskimi metodami bez użycia specjalistycznych narzędzi, niezbędnych, na przykład, do odkręcenia śrub. Jeżeli silnik był rozkręcany przez amatorów, nie dysponujących specjalistycznymi narzędziami, to nie mamy gwarancji, że został profesjonalnie naprawiony i skręcony. Następnie powinniśmy zwrócić uwagę na „zapocenia” silnika, czyli ciemne ślady wydostającego się z niego oleju. Powinniśmy się również przyjrzeć, czy z silnika nie kapie olej, gdyż wyciekanie oleju z silnika w postaci kropel zazwyczaj oznacza konieczność przeprowadzenia poważnego i kosztownego remontu. Warto przy tym wspomnieć, że w przypadku niektórych modeli motocykli zapocenia w ściśle określonych miejscach są typowe. Na przykład, Suzuki GS 500 „poci się” spod pokrywy głowicy. W motocyklach XT „pocenie” ma miejsce w okolicach simeringu wałka zmiany biegów. W przypadku tych modeli motocykli jest to typowe i nie należy się tym zbytnio przejmować. Po wykonaniu wyżej wymienionych czynności kontrolnych możemy uruchomić silnik motocykla. Motocykl przed uruchomieniem powinien mieć zimny silnik. Jeżeli stwierdzimy, że silnik jest ciepły, to zachodzi podejrzenie, że sprzedający celowo go rozgrzał, gdyż motocykl ma problemy z zapłonem przy zimnym silniku. Przy uruchamiamy silnika sprawdzamy, czy rozrusznik pracuje równomiernie. Są jednak motocykle, w którym nierównomierna praca rozrusznika jest bardzo często spotykaną usterką i w praktyce trudno jest znaleźć egzemplarz, pozbawiony wad tego układu. Przykładem może być Yamaha Virago. Niemal w każdym egzemplarzu tego motocykla rozrusznik ma słabe punkty. W momencie rozruchu dochodzą z niego dźwięki, wskazujące na możliwość urwania się elementów rozrusznika. W konsekwencji często dochodzi do awarii tego układu. Gdy silnik jest już uruchomiony, wtedy sprawdzamy to, co wydobywa się z rury wydechowej. Najlepiej, gdy z rury wydechowej nie wydobywa się nic. W pewnych sytuacjach na początku może się z niej wydobywać biały lub - jeżeli motocykl jest na ssaniu - czarny dym. Biały dym może pochodzić z pary wodnej, która powstaje pod wpływem wrzenia i parowania wody, skroplonej w rurze wydechowej przy dużej wilgotności powietrza. Czarny dym jest objawem zbyt bogatej mieszanki. Jeżeli silnik pracuje na ssaniu, to tym samym mieszanka w sposób wymuszony jest zbyt bogata i czarny dym jest tego normalnym objawem. W silniku czterosuwowym, nie pracującym na ssaniu, po pewnym czasie od momentu jego uruchomienia z rury wydechowej nie powinien się wydobywać żaden dym. Jeżeli zauważymy, że wydobywa się z niej czarny dym, to możemy podejrzewać zbyt bogatą mieszankę. Wtedy - o ile silnik nie jest na ssaniu - prawdopodobnie konieczna jest regulacja gaźnika. Jeżeli dym ma barwę niebieską, to prawdopodobnie silnik spala olej. Powodem mogą być zarówno zużyte pierścienie tłokowe, tłoki i cylindry, jak też zużyte uszczelniacze zaworowe. W drugim przypadku koszt jest nieporównywalnie mniejszy, niż w przypadku wymiany pierścieni, tłoków i cylindrów. Rodzaj awarii można sprawdzić w czasie jazdy próbnej. Jeżeli silnik dymi przez cały czas, zarówno podczas odkręcania gazu, jak i podczas jazdy ze stałą prędkością, to głównymi podejrzanymi są pierścienie, tłoki i cylindry. Jeżeli dym pojawia się wyłącznie podczas zmniejszania gazu, to winę prawdopodobnie ponoszą zużyte uszczelniacze. Warto przy tym wspomnieć, że rzędowe motocykle BMW, zwane „cegłami”, mają umieszczoną z lewej strony głowicę, a z prawej strony wał korbowy. Jeżeli postawimy taki motocykl na podnóżku bocznym, to w momencie jego uruchomienia z rury wydechowej może wydobywać się dym. Związane jest to z tym, że w pochylonym na podnóżku motocyklu olej spływa do znajdujących się niżej cylindrów. Zanim przedostanie się on z powrotem do komór spalania, powoduje wydobywan wydobywanie się z rury wydechowej dymu. W dalszej kolejności powinniśmy zwrócić uwagę na ogumienie motocykla. W szczególności powinniśmy sprawdzić głębokość bieżnika i to, czy bieżnik nie był nacinany diaksem. Zdarzają się sytuacje, w którym sprzedający, chcąc przygotować motocykl do sprzedaży możliwe najmniejszym kosztem, pogłębia bieżnik przy pomocy diaksu. W efekcie gwałtownie spada bezpieczeństwo poruszania się na takich oponach. Sprawdzamy również felgi, szukając na nich śladów prostowania. Felgi plecione, szprychowane, można łatwo naprawić, centrując koła i ewentualnie wymieniając kilka szprych. W przypadku felg aluminiowych jest to trudniejsze i bardzo często wyprostowana felga aluminiowa nie odzyskuje swoich pierwotnych właściwości. Badając motocykl sprawdzamy też stan łożysk: w kołach i w główce ramy. Ten drugi element można sprawdzić, stawiając motocykl na podnóżku centralnym, unosząc przednie koło i poruszając energicznie dolną częścią goleni przedniego zawieszenia. Podczas wykonywania tych czynności nie powinniśmy wyczuwać żadnych luzów w okolicach główki ramy. Jeżeli luzy się pojawią, może to wskazywać na zbyt wyeksploatowane łożyska. Jeżeli wyczujemy luzy w trakcie poruszania kołami, to w przypadku koła tylnego może to wskazywać na wadliwe łożyskowanie wahacza koła tylnego. Instalację elektryczną motocykla sprawdzamy, zaglądając pod kanapę i ewentualnie pod owiewki. Sprawdzamy, czy wiązki elektrycznie nie są przytarte i czy są w fabrycznych izolacjach. Badając przednie zwieszenie powinniśmy się przyjrzeć śladom prostowania na lagach. Ślady takie łatwiej jest wykryć w chopperach, w których lagi są bardzo długie i po prostowaniu widać brak ich równoległości lub krzywiznę. W motocyklach o krótkim przednim zawieszeniu należy szukać mechanicznych uszkodzeń, spowodowanych naciskiem elementów do prostowania. Prostowanie wykonane, fachowo przy użyciu miękkich materiałów na styku z lagami, jest trudne do wykrycia. Wiele elementów w fabrycznych motocyklach jest datowanych. Na przykład często datowane są przewody hamulcowe. W efekcie często możemy ocenić, czy przewód hamulcowy jest młodszy od motocykla. Nowe przewody hamulcowe w starych motocyklach mogą być zjawiskiem normalnym. Właściciel mógł wymienić stary i zużyty przewód na nowy. Jeżeli jednak przewody noszą datę starszą niż kupowany przez nas motocykl, to albo właściciel nie podaje prawdziwego wieku motocykla (na przykład przy jego sprowadzaniu do Polski sfałszowano w dokumentach datę jego produkcji), albo dokonywał jego naprawy przy użyciu starych, tanich części. W momencie naciśnięcia hamulca, stary sparciały przewód hamulcowy pęcznieje pod wypływem wzrostu ciśnienia płynu hamulcowego. Tym samym nie daje nam wyczucia punktu zadziałania hamulców i nie daje możliwości skutecznego hamowania. W skrajnych sytuacjach może pęknąć w trakcie hamowania awaryjnego, a my możemy ulec wypadkowi. Wiek motocykla i jego ewentualny przebieg możemy oceniać przez stopień zużycia kanapy, manetki gazu i dźwigni (hamulca, sprzęgła, zmiany biegów). Wskazanie licznika jest najmniej wiarygodnym źródłem informacji o przebiegu motocykla, gdyż liczniki są bardzo często cofane. Ważniejszy jest stan techniczny. Przy zakupie warto mieć przy sobie katalog części danego modelu i sprawdzić, czy części zamontowane w oglądanym przez nas egzemplarzu odpowiadają tym, na zdjęciach w katalogu. Można w ten sposób wykryć części, zamontowane od innego modelu motocykla. Jeżeli niewłaściwe są dźwignie i lusterka, to można fakt ten zignorować jako o znaczeniu kosmetycznym. Jednak zaciski hamulcowe, tarcze hamulcowe, elementy zawieszenia mają duży wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Użycie niewłaściwych zamienników lub adaptacja elementów z innego modelu może mieć opłakane skutki. Na koniec sprawdzamy najważniejszą część każdego motocykla, ramę. Sprawdzamy mianowicie, czy jest prosta. Robimy to, rozpędzając motocykl do określonej prędkości, na przykład 100 km/h i sprawdzając, czy motocykl samoczynnie nie skręca w jakimś kierunku. Ewentualnie czy zakręty w lewo nie pokonujemy łatwiej od zakrętów w prawo. Jeżeli stwierdzimy problemy z prowadzeniem, to powinniśmy najpierw sprawdzić zawieszenie tylnego koła. Błędy w naciąganiu łańcucha mogą skutkować skłonnością do samoczynnego skręcania motocykla w jakąś stronę. Jeżeli zawieszenie jest zestrojone prawidłowo, a motocykl nadal skręca samoczynnie, to prawdopodobnie brał on udział w wypadku, w którym została uszkodzona rama. Rama ta następnie została wyprostowana lub zespawana w sposób nieprawidłowy i motocykl jest skrzywiony w lewo lub w prawo. Fakt, czy rama była naprawiana, możemy również ustalić oglądając jej powierzchnię. Podejrzane pęknięcia lub spawania wskazują na uszkodzoną ramę. Również polerowanie ramy może być spowodowane chęcią ukrycia jej wad, jednak wiele osób poleruje ramy wyłącznie ze względów estetycznych. Kupując motocykl powinniśmy unikać ram spawanych i prostowanych, gdyż nawet z pozoru prosta rama może mieć mikropęknięcia, które w trakcie dalszego użytkowania motocykla będą się powiększać, zagrażając naszemu bezpieczeństwu i nieubłaganie przybliżając moment wymiany ramy na nową. Witam wszystkich na forum. W najbliższym czasie planuje zakup nowego motocykla 125 ccm w przedziale cenowym do 6000zł. Jakiego motocykla powinienem szukać? Chodzi mi o w miarę niezawodny motocykl z wałkiem wyrównoważającym – motocykl o klasycznym wyglądzie lub o wyglądzie ścigacza. Mam 188 cm wzrostu więc taki na którym wyglądałbym dobrze. Z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam Piko Na scigaczu bedziesz wygladal slabo zwlaszcza na CBR szukaj markowej urzywki np virago matuder moze shadowa sie uda znalesc a chinczyki szerokim łukiem 😉 Dziękuje za wypowiedź Adamie. Czyli nowej niezawodnej 125 nie kupie w tej cenie. Może zadam pytanie trochę inaczej: W jakiej cenie powinienem się zmieścić kupując nową 125 pomijając jak już napisałeś chińczyków? pavlak556Gość Przy twoim wzroście ciężko Ci będzie znależć fajne sporym i wysokim motocyklem i zarazem dysponującym konkretną mocą jest Yamaha jest trwały , fajnie wykonany,świetnie się prowadzi,dobre granicach 6 tyś znajdziesz fajny zadbany ma jedną wadę – silnik 2t generuje spore koszty (olej plus paliwo ok 5l/100).Gdyby nie to właśnie TDR bym teraz rozważyć Hyosunga GT/GTR/Aquila 125. VISATEXGość Sprawdź to. Sprzedaliśmy w ostatnim czasie kilka sztuk osobom, które mają 180-190. Bardzo fajnie ułożona kierownica, wygodny motocykl. Polecamy VISATEX Romet RXC 125 WaldekGość odpuścić sobie choppery 125 bo te stare klamoty mają kosmiczne ceny np w mojej okolicy jest Shadow z 2005 za ponad 12 tys a z 1999 za prawie 10! Ze 125 za 6tys to tylko używany naked/sport najlepiej japońskiego producenta. Jeżeli będziesz miał w głębokim poważaniu jak Cię widzą inni to bierz cbr125r czy inny jaki się TOBIE podoba i po prostu jeździj. Tak już jest że jedni polerują chromy, wieszają frędzelki i jeżdżą tylko na zloty o ile temperatura jest w przedziale 20-25’C a inni zwyczajnie jeżdżą bez względu na pogodę/wygląd bo przecież o to chodzi. Mając budżet w wysokości 6000 zł masz szeroki wachlarz możliwości. Proponuje zapoznać się z ofertą Tajwańczyków tzw Kymco ( chociażby Pulsar S 125) i Sym ( Wolf lub XS125K). Gdyż jakość tych marek jest znacznie lepsza niż marek chińskich. Natomiast warto się zastanowić do czego będzie Ci potrzebny ten motocykl, jakie masz doświadczenie z jednośladem. Czy w ogóle kiedykolwiek prowadziłeś motocykl. Oraz czy po przejechaniu powiedzmy 2000km złapiesz przysłowiowego bakcyla. Jeżeli dotychczas nie jeździłem na motocyklach i nie masz żadnego doświadczenia, to radziłbym Ci kupić znacznie tańszy chiński produkt (być może jakąś używkę z dobrych rąk). ARBAGość a ja i tak uważam że najlepiej kupić nowego używanego chińczyka za ok. połowę ceny nowego. ja kupiłem synowi niecałorocznego kreidlerka supermoto 125(wg. nr. vin niby niemieckie ale wiadomo że z chin) z przebiegiem 3tyś km. w tej chwili ma 3 lata przebieg dochodzi do 10 tyś i moto chodzi rewelacyjnie i w zasadzie rewelacyjnie wygląda. wibracje prawie nie odczuwalne, silnik jeden z mocniejszych no i moto słusznych gabarytów. choć co nieco trzeba od czasu do czasu przy nim zrobić (przy którym nie trzeba) to i tak jest rewelacja. Za nowy nie chinski 125 min okolo 12tys a starsze chopperki sa w cenie tak jak rozwody bo SĄ TEGO WARTE i naprawde nie ma mozliwosci sie z tym nie zgodzic WaldekGość Adamie choppery 125 czego są warte? Rozumiem choppery pokroju Shadow 1300/1800 które nie są wysilone i przeżyją właściciela mogą trzymać cenę ale 125 które trzeba trzymać na wysokich obrotach jak każdą inną 125-ke? No nez jaj. PS cbf125 kupi za 10. Wiem o czym mówię bo miałem, cbr125r, (jezdzilem też na chinczykach kolegów) Po czym zrobiłem kat A i kupiłem prawdziwy motocykl(po przetestowaniu min. tuzina sprzętów). Autorze tematu nie sluchaj teoretyków ktorzy jeździli tylko na jednym motocyklu albo wcale w tym filmie masz własnie opisane czego są warte opinia użytkownika chińskiego gówna i ja się pod tym podpisuje nigdy już nie kupie chińskiego padła popełniłem błąd i chce ustrzec przed tym innych bo jak wszyscy wiemy to nie są jednorazowe sytuacje tylko nagminne problemy AUTORZE NIE SŁUCHAJ LUDZI KTÓRZY SIĘ NADZIALI NA GÓWNO A TERAZ IM GŁUPIO MÓWIĆ ŻE KUPILI BUBLA !!!!! ucz się na czyichś błędach będzie taniej 🙂 WaldekGość Czyli tak jak napisałem wyżej tylko japoński naked /sport/sm bo chinczyki są niesamowicie tandetne. A choppery 125? Za cenę Shadow masz np bandita 1200 z tego samego roku albo jaką kolwiek 600-ke i prawo jazdy do tego. Przykład, za 6 tys możesz mieć : Suzuki marauder 125 1997 Hondę CBR 2009 Yamahe r125 2006 Hondę cbf 125 2012 Tak więc widzisz że chopper za tą kwotę będzie stary, nie mówiąc już o właściwościach jezdnych W Chinach jest ponad 250 fabryk produkujących motocykle. Jedne produkują dla BMW inne dla Yamahy jeszcze inne dla Suzuki. Niektóre dla siebie, a jeszcze inne spełniają każde życzenie klienta, czyli importera. Prezentowany przez Ciebie filmik jest przykładem na to że wrzucamy wszystkie Chińskie motocykle do jednego worka, a to jest błąd. To tak jakbyś mówił że włoskie samochody są do bani i zapomniał że Włoskie jest również Ferrari. Romet Ogar Cafe pochodzi z najgorszej znanej mi montowni czyli Dafier….a to że kosztuje ile kosztuje to już chyba tylko Romet wie dlaczego. Nie zawsze cena jest adekwatna do jakości, niestety. Nasi Polscy importerzy mają w swojej ofercie tak różny przekrój jakościowy Chińskich sprzętów że mi czasem trudno się w tym połapać, a siedzę w temacie Chinczyków od 2008roku. Natomiast twoje problemy z Keewayem były spowodowane olewatorskim podejściem do klienta przez serwis. Tak w zasadzie po usunięciu wszystkich usterek o których pisałeś nie meldujesz o następnych, więc chyba wreszcie jesteś zadowolony? jas13Gość Wygląd klasyczny, rozumiem że chodzi o nakeda, słusznie ktoś wyżej polecił Kymco Pulsar, Quannon, Hyosung GT. Używki typu cruiser/chopper marek japońskich mają ceny z narzutem 50-100% powyżej wartości realnej. Trafiają się oferty używanej Shadow 125, która kosztowała mniej jako nowa. To jaki motocykl będzie dla Ci pasować, to musisz zdecydować sam, trzeba przejść się po sklepach/komisach i poprzymierzać. Nieprawdą jest, że wysoki to enduro, bo enduro może i ma wysoko siodło, ale podnóżki też są wysoko, a siedzenie jest twarde i wąskie. Wbrew pozorom jest wygodna CBR w aktualnej budzie, poprzednia CBF. Nie mowie tylko o swoim przypadku pozatym u mnie akurat tydzien temu padl predkosciomierz i znowu serwis ….. a ferrari sa akurat bardzo awaryjne 😉 wiem ze chinczyki produkuja dla wielu pozadnych marek ale tam jakosc wyglada zupelnie inaczej niz w tanich motorkach na nasz rynek stare sa drogie nie bez przyczyny bo jak by byly do dupy to by takich cen nie trzymaly bo nikt by ich nie kupowal a jednak znajduja nabywcow cene dyktuje klient takie jest moje stanowisko i nie zamierzam sie o to wyklucac moja opinia to poprostu fakty 😉 nie bede sie tu wiecej produkowal wyrazilem swoje a decyzja o zakupie zostaje autorowi pozdrawiam 😉 Witam jeszcze raz, Jeżeli nie RXC i szukasz mniej zawodnego, lepszego tajwańczyka to polecam Kymco Pulsar (jak ktoś wyżej powiedział). Teraz Kymco zrobił promocję i w całej polsce jak i u Nas kosztuje 5800 zł. Co do chińczyków, tak jak ktoś dobrze napisał – wszystko zależy od dotarcia, użytkowania itp. Często klientom tłumaczymy to na przykładzie: Jeżeli kupujesz moto za 15k i gość na serwisie Ci mówi, że przez pierwsze XXX km musisz (to to i to) to klient się słucha i nie wymyśla, bo wydał 15k Jeżeli kupujesz motocykl za 4000 i powiemy Ci to samo na serwisie, to i tak 1/3 klientów przyjeżdza 200-300 km po wymaganym okresie pierwszego przeglądu (silnik zatarty, nie ciągnie, psuje się, chińczyk to gówno). 1/3 chińczyków jest zjebana przez użytkowników, którzy mieli w dupie pierwsze 1000km. Pozdrawiam i zapraszam do zakupu :)! i powyższe modele to tak jak ktoś wspomniał, wtedy kiedy zaczynasz swoją przygodę z moto lub chcesz w perspektywie przesiąść się na jakąś większą pojemność i dopiero testujesz czy Ci się to spodoba. Dziwi mnie jak niektórzy na siłę piszą, że trzeba na pierwsze moto odrazu yamahe albo cbry, a po 3 sezonie osoba stwierdza, że jednak to nie dla niej i jest w plecy. 🙂 Jeszcze polecam Keeway RKS 🙂 Przychylam się do tego że wielu użytkowników chińczyków samemu je zajeżdża. Ale Kymco Pulsar produkowany jest w Chinach, a nie na Tajwanie. O tym mówi numer VIN zaczynający się od literki L. Tajwan zaczyna się od R lub R1. Opinia kolegi Adama to nie są po prostu fakty, tylko opinia:) moja jest zgoła odmienna. O moto musisz dbać, japońskie czy chińskie – jak np. o samochód czy cokolwiek innego. Jednym z elementów tego „dbania” jest wybór odpowiedniego serwisu. Tak samo jak swojego samochodu nie oddaje w ręce pierwszego lepszego mechanika w stylu Cytryn&Gumiak Co., tak moto leci do porządnego zakładu. Po pierwsze wybierz motocykl od dobrego producenta, który został już sprawdzony przez rynek. Po drugie oceń czy w Twojej okolicy jest serwis, który cieszy się dobrą opinią. Moim zdaniem to jst największa bolączka polskich dystrybutorów – kiepska siatka. Komu chce się jechać 150 km do lepszego serwisu gdy, 10 km od chaty ma inny. Dodać mogę jeszcze, że mój chińczyk lata kompletnie bezawaryjnie. WaldekGość „Przychylam się do tego że wielu użytkowników chińczyków samemu je zajeżdża.” Bo to jest delikatne, Hondy tak nie zajezdzi. Ale nie ma się co dziwić skoro silnik rometa jest tańszy niż góra japońskiego motocykla. Chcesz za daną kwotę badziewie byle było nowe to bierzesz junaka czy rometa a jak chcesz motocykl to bierzesz używany znanej porządnej marki. Ale już kiedyś gdzieś to pisałem że romety itp będzie chwalił tylko tek kto nie zaznał jazdy na porządnym motocyklu. Jeżeli kogoś to interesuje to wpiszę dokładne różnice No otóż to, mój keeway ma teraz przelatane i zaczęły się sypać części eksploatacyjne. klocki hamulcowe, niedługo przyjdzie czas na tarcze, zestaw napędowy zmieniałem jakieś temu. Wczoraj zakupiłem nowe opony. Poza padnięciem czujnika położenia wału i urwaniu wysprzęglika sprzęgła nie było większych awarii. Ostatnio musiałem gaźnik przeczyścić. Ale to standardowy serwis. pavlak556Gość Jeśli masz zamiar zakupić motocykl polsko chiński – nie kupuj 2-3 egzemplarze o przebiegu 2,3 tyś , w których wyleczono to co było do pozorom można na tym 122 Sport przejechałem 400 km jednego dnia i nawet nie było z Rometem Soft pomykam Shadowką jest ale… Własnie i części mają kosmiczne gdzieś jadę to trzepię porami żeby czegoś nie uszkodzić, prezentuje się na zlotach, ale romet na 10 l robił 400 km a shadow 300..Aby zrobić pełne OT przed sezonem (świece olej filtry płyn) ok 400 coś Ci się stało w silniku chinola to sam go naprawisz za parę samej góry silnika shadow to ok 2 tyś – Japonia jest fajna lecz trzeba się liczyć z codziennej jazdy wystarczy chinol. Możesz podać różnice miedzy Keeway Cruiserem czy Supershadow a Yamahą Virago 250. No albo Zippem Roadstarem (od Lifana). I najlepiej jak podeprzesz się jakimś motostatem, to będzie miało wymierne wyniki. Kto ile wydał na serwisy i utrzymanie. Za cenę nowej Hondy CBF mogę mieć na dzień dzisiejszy 2,5 chińczyka… WaldekGość Porównywanie motocykli o różnej cenie zakupu nie ma sensu. Zawsze masz konkretną kwotę do wydania i w przypadku 125 sprowadza się to do pytania: Nowy Chińczyk czy używany markowy. Plusy używanego markowego nad nowym chińczykiem + mocniejszy silnik +lepsze hamulce +choćbyś kupił na łysych oponach to i tak będą lepsze niż te twarde z chińczyka +mocniejsza i grubsza rama +lepsze zawieszenie +lepsze rozłożenie ciężaru przez co o wiele lepiej się prowadzi +ogólna jakość wykonania +licznik nie oszukuje +części choć droższe to są wytrzymalsze +nie trzeba tak grzebać jak przy chińczyku +nie rozlatuje się od wibracji +odczuwalnie mniejsze wibracje +duża wytrzymałość na za-niedbalstwo +czy zimny czy ciepły to trzyma obroty a chińczyk albo gaśnie albo jak ustawisz żeby nie gasł to ma 4-5 tys wolne obroty – a ssanie w chinczykach to kpina +złapałeś bakcyla i chcesz sprzedać żeby kupić wiekszy? Niewiele stracisz Plusy dla Chińczyka w porównaniu do używanego markowego +będzie się błyszczał bo nowy +tanie części +świadomość że masz coś od nowości i pucowanie tego – to się tyczy niektórych bo np ja kupiłem żeby jeździć a nie pucować +nie dostaniesz mandatu bo strach tym jechać szybciej(słabe hamulce/słabe opony/wibracje) To co napisałem jest poparte moim doświadczeniem i niczego sobie nie wymyśliłem. Naprawdę puki nie pojeździsz na innym niż chiński to nie będziesz wiedział jaki badziew kupiłeś ok. dziękuje za wypowiedzi w w/w temacie. Czyli będę szukał markowy motocykl o pojemności 125ccm. Może mi się coś uda dostać nowego do ceny 8000zł. Słyszałem że na koniec roku zawsze są wyprzedaże roczników tj. z autami. A poza tym słyszałem że zmieniają się przepisy dotyczące motocykli z gaźnikami więc może na koniec roku uda się coś fajnego kupić. Zadam takie pytanie, jakie przebieg zrobiłeś na chińczyku i jaki miał on początek numeru VIN. Jeżeli jeździłeś na Yamasaki, Dafier czy innym niewiele wartym chińczyku… Przy zakupy Chińczyka należy dobrze rozważyć z której fabryki kupić, nie mówię tu o importerach, choć to też ważne kto ma zaplecze części zamiennych na stanie. Czytając moje artykuły można dowiedzieć się czy motocykl jest budżetowy, średniak czy premium. Naprawdę różnice są kolosalne, i nie bazuję tutaj tylko na moich doświadczeniach, ale również na doświadczeniach użytkowników wielu forów które czytam, , również forów Chińskich. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie wyprawy robią Azjaci na chińczykach. Zresztą zimą wrócę do opisywania wyprawy, mojego kolegi z Kanady, przez Chiny na Jialingu 200. Mogę się zgodzić z tym że Chińskie motocykle mają gorszą jakość, ale tylko te najtańsze. I te na których importer chce dużo zarobić a tanio kupić (Dafier). Problemem są w Polsce też serwisy motocyklowe naszych importerów. To one są winne 90% niesprawności. Zrobiłem na chińczykach grubo ponad 60tyś. Km w tej chwili. Mój Keeway ma 37tyś na liczniku, byłem nim nawet we Włoszech, moje Senke miało 18500km jak je sprzedawałem. Do tego dochodzą wszystkie testówki. Za Senke dałem 3000zł, wtedy YBR-ka kosztowała cztery razy tyle. A czy jest cztery razy lepsza? Nie sądzę. Teraz wskaźnik między Senke a YBR jest 2,5, Między Qingqi a YBR jest 3 i dalej opłaca się kupić nowego Jianshe niż nową YBRkę. A jeżeli mówimy o używkach z UE, to przestrzegam. W tamtych krajach jeżdżą na tym 16latkowie z kategorią A1. Wiem bo mam rodzinę w Niemczech i wiem że 125tki są tam katowane do granic nie możliwości. Nie da się w cenie 5-6tyś. zł kupić niezajechanej perełki. A dochodząc do 8tyś, lepiej wziąć Junaka RS (6500zł) z silnikiem yamahy YBR niż yamahę YBR za 9900zł. Weźmy w takim razie porównywalne moim zdaniem konstrukcje, czyli Yamahę YBR i Junaka RS. Oba motocykle na pierwszy montaż są wyposażone w Chińskie Opony, YBR ma chyba CST a Junak RS opony Kenda. CST i Kenda są porównywalne jakościowo. Junak RS jest co prawda na gaźniku i oferuje moc o 0,33KM mniejszą niż YBR. Za to ma z przodu większą tarczę hamulcową. Tylny hamulec bębnowy ma słabszy, ale to kwestia 50zł aby wymienić szczęki. Zawieszenie YBRka ma tradycyjne, takie jak w WSK , Junak ma centralny amortyzator z tyłu. Nie mówiąc już że Junak oferuje lepszą przyczepność ze względu na szerszą tylna oponę. Ogólna jakość wykonania…. Widziałeś już chińczyka klasy premium (Jianshe, Zongshen, Keeway?) postawionego obok YBRki? Gdybyś nie wiedział ze to YBR łatwo pomyliłbyś markowość sprzętu (sprawdź za jaką cene Yamaha jest sprzedawana w Indiach 4000zł?) Wibracje w obu tych sprzętach są identyczne bo…. mają ten sam silnik z tej samej fabryki… Co do regulacji obrotów się nie zgodzę, z wszystkich testówek które miałem tylko Zipp VZ-2 miał problem z obrotami. I ASO naprawiło to wpychając papier toaletowy do filtra powietrza…. Podsumowując, nie można generalizować tylko dobrze się rozeznać co warto kupić a co nie. I podstawą jest dobry, sprawdzony okoliczny serwis danej marki. WaldekGość Porownywalem to z czym mialem najwieksza stycznosc czyli moja 8-letnia cbr125 i nowego rometa za ta sama kwote. Po 8 latach objezdzala wszystkie chinczyki i tez jezdzil nia mlody niemiec a krecila ladnie do czerwonego pola coraz bardziej przyspieszajac. Na ybr tez jezdzilem ale krotko, wygodna i miala super reakcje na gaz dzieki wtryskowi. Jakbym mial dac 10k za junaka czy rometa z wyzszej polki to jednak wolal bym kupic yamahe czy honde. Czyli nie jeździłeś nigdy chińczykiem, ani z niskiej ani z droższej półki. Zauważ tylko że Chińczyk za 10tyś. zł konkuruje mocą z Japonią za 15tyś. A jest lepszy od tej za Bo taka Benda Street objedzie YBR-kę na pierwszych 200metrach… Ja też się nie upieram przy chińczykach, uważam że są niedocenione przez kiepskie sprzęty sprowadzane do Polski. Dobrze że trafiają się wyjątki i pojawia się Zongshen czy Jianshe, które na ukrainie robią furorę. Albo chińczyki z Lexmoto w UK? Tym jeżdżą na kurierce w Londynie… WaldekGość I jeszcze koszty serwisu. W nowym Chinczyku jest na 500 1500 3000 4500 kilometrow i przy 6000 koniec gwarancji. 4x 100-300 pln to wychodzi niezla sumka za utrzymanie gwarancji i na dodatek elektrycznych rzeczy nie robia. W hondzie po zrobieniu przeze mnie prawie 6tys km i w tym czasie 2 razy zmiana oleju, regulacja zaworow, czyszczenie i regulacja gaznika, plyn hamulcowy i chlodzacy, uszczelniacze i olej w lagach, filtry wyszlo ponizej 500. Drogo? Tak sie jeszcze wtrace do np keeway na glupi łancuch czy cokolwiek z aso min 3tygodnie czekania a predkosciomierz do txa ponad 800 zl znalazlem w jakiejs hurtowni na necie a moj serwis to ASO KIA ktorzy od lat zajmuja sie motocyklami z roznej polki i mimo to jest słabo a ja wcale nie oczekuje kwadratowych jaj Beniamin, a czy mógłbyś zrobić coś a’la zestawienie (pod względem jakości produktu) dotyczące chińskich fabryk produkujących motocykle oferowane w Polsce. Czyli te które oferują porządną jakość (już wymieniłeś Zongshen czy Jianshe) , i te których trzeba się wystrzegać jak ognia. O i jest to pomysł na artykuł. Ale jeżeli chcę to zrobić porządnie to poczekam do jesieni jak się testówki skończą. Na razie to czołówka CF-MOTO, Jianshe, Zongshen, Keeway, Lifan, Loncin, Shineray. Tylko tutaj też troszkę trzeba uważać bo np. Loncin robi motocykle premium, ale też produkuja „zabawkowe” crossy bez prawa rejestracji, które dają frajdę, ale szybko się dosyć zużywają, ale są też bardzo tanie. Mozna by postawic np dwa motocykle np scigacza junaka czy rometa np z urzywana albo nowa CBR YZF ITD i porownac koszta zakupu eksploatacji moze jakims sposobem awaryjnosci po np 10tys przebiegu wyszlo by z tego vos bardzo ciekawego i przydatnego napewno ARBAGość no to temat rzeka wam się rozlewa. adam to też jest dobry temat na artykuł . waldek zapewne piszesz o samych materiałach bez robocizny. a ja dalej będę się upierał przy swoim czyli w miarę nowy używany chińczyk z dobrej fabryki za ok. połowę ceny. popatrzcie na to , mam takiego tylko 2013r. już prawie trzy lata jeszcze chwila i stuknie mu 10tyś/km i gdyby cofnąć czas i miał znowu go kupić nie wahałbym się ani chwili, choć padł amor centr. po 8tyś (nówka sporo kosztuje bo olejowo gazowy- kupiłem zamiennik za niecałe 400zl.) jas13Gość Beniaminie CB125F też jest produkowane w Chinach. Ale zarówno Kymco jak i Honda, niezależnie gdzie produkują narzucają swoje wymagania jakościowe. Firma sprzedająca pod swoją marką nie może pójść na ilość, tylko musi trzymać jakiś poziom jakościowy. ARBAGość a dodam tylko jeszcze jak by ktoś chciał sprzedać używaną bendę to dałbym nawet 3/4 ceny. to moto jako 125 zachwyca mnie w każdym calu. nawet wydech jest ze stali kwasowej (nie jakaś rdzewiejąca blacha). A myślisz że w przedsiębiorstwie Automotive opłaca się stosować podwójne standardy jakościowe? To robi pracownikowm więcej zamieszania w głowach niż to warte. Wiem co mówię, jestem koordynatorem produkcji, produkujemy dla VOLVO, MANa, VOLKSWAGENA, ALSTOMA i innych, ciężko jest nauczyć ludzi przestrzegać np. ISO 9001 a co dopiero jak im powiesz, dziś nie musisz a jutro już tak. Wszystkie detale będą wtedy produkowane z gorszą jakością… Jeżeli już wprowadzamy standard jakościowy to dla całej produkcji stosujemy taki sam. Zawsze ten którego wymaga najbardziej wymagający klient. Mogą się różnić materiały użyte do produkcji, ale tutaj znowu trzeba zauważyć że np. Jeżeli Jianshe odlewa silniki dla Yamahy, to nie będzie odlewał ich dla siebie z innego materiału bo przestawienie maszyn jest zbyt kosztowne. Lecą na tym samym. Jednym z większych plusów markowych sprzętów są dobre jakościowo serwisy, ludzie którzy skręcają pojazd po wyciągnięciu z pudełka wiedzą co robią. Dlatego też kupując Chińczyka w „ASO” dobrze jest zapłacić 100zł znajomemu mechanikowi pojazdowemu, żeby skontrolował jakość montażu. Dobrze jest też zaglądnąć pod bak, posprawdzać wiązkę. Pisałem o tym nie raz. Kreidler jest z Qinqgi, które produkuje (produkowało?) dla Suzuki. I to widać w jakości… Ale temat się rozwinął. Zastanawiam się nad kilkoma rzeczami: 1. Jeśli już kupować chińczyka to na co zwracać uwagę? 2. Jak sprawdzić gdzie dany model jest produkowany – w jakiej fabryce o jakiej renomie? 3. Może zrobić ranking motocykli pod względem opłacalności zakupu, awaryjności itp. dla ludzi, którzy chcą wydać w przedziale od 3000-4000 zł. od 5000-6000 zł. itd. 4. Kiedy najlepiej kupować w jakim okresie czasu? Jesień, zima, wiosna lub lato? Pewnie jeszcze parę pytań się nasunie. Kupujac chinczyka musisz zwrucic uwage na doslownie wszystko po odbiorze trzeba sprawdzic wszystkie sruby wtyczki itd itp z tego co zaobserwowalem i tutaj i na innych stronach to sa chinole ktore potrafia zaskoczyc jakoscia w moim TX 125 bublem byly kola szprychowe i wylal amor no i po 10 tys predkosciomierz jak serwis mi da znac co tam sie stalo to poinformuje was ale wiem ze inne modele jak RKV I RKS są bardzo chwalone we wszystkich 3 jest ten sam silnik ktory jak narazie spisuje sie genialnie. Musisz sie liczyc z kiepskim napedęm ale opony w keewaych sa calkiem spoko mialem tez jeden skuter 50tke kymco nowe z salonu i byl super wiec tą marke tez polecam WaldekGość @ARBA: sam nic nie robilem oprocz zmiany oleju. Typowy sezonowy serwis nie moze sie roznic zbytnio cena od marki w motocyklach z jednym garem, no bo ile moze kosztowac filtr czy olej?. Co innego cztero-cylindrowiec ktorego teraz mam-pali tyle co auto, a serwis? 3,5 l oleju 16 zaworow itd ale to juz hobby bo tego nie kupuje sie z rozradku. @Beniamin jezdzilem na chinczykach kolegow a takze z nimi( ja na swojej oni na swoich) oraz mialem swojego zipa ale 50ccm z drozszych bo mial 2 tarcze, niezle opony ale byl niedopracowany Szanuje Twoja wiedze i wiadomo ze toros125 za 2tys nie bedzie taki sam jak te wymienione przez Ciebie. Ja porownywalem te w cenie (juz nie) mojej hondy i przyznasz ze to jedyny sluszny wybor. Oczywiscie jak pisze 'chinczyk’ to mam na mysli nasze Polskie romet, junak, zipp a nie te (byc moze) zacne marki ktore wymieniles bo miejsce produkcji nie ma znaczenia. Ale dobrze sie z Toba dyskutuje-podajesz rzeczowe argumenty. Temat chyba wyczerpany. Pozdrawiam i do zobaczenia w trasie! Adam dał dobrą opinię i zgadzamy się z tym na serwisie 🙂 Szprychy to mankament, ale lepiej, żeby pękał szprychy niż wygieły się felgi 🙂 1. Jeśli już kupować chińczyka to na co zwracać uwagę? Tutaj jak powiedział Adam, trzeba zwracać na wszystko. Skuter chiński przyjeżdża w połowie skręcony w kartonie, My go skręcamy do końca i bierzemy odpowiedzialność za te rzeczy, które sami skręciliśmy. Najwięcej przypadków z problemami jest tam, gdzie kręcił chińczyk i my tego nawet nie sprawdzaliśmy. 4. Kiedy najlepiej kupować w jakim okresie czasu? Jesień, zima, wiosna lub lato? Tutaj akurat rynek jest popierdolony. Ludzie wiosną kupują towar, 2 miesiące im stoi i robią wyprzedaże takie, że nic na tym się nie zarabia. W tym momencie wyprzedaże jesienne bardzo mało różnią się od tego co można kupić wiosną. Ponadto Kymco jako jedna z niewielu firm w Polsce wymaga trzymania ceny, więc tutaj musiałbyś pisać do sklepu prywatnie o negocjacje, ponieważ na Allegro w 90% ceny są takie same. Jeżeli chodzi o Keeweya tutaj ceny są tak jak na początku tego wpisu – po zaniżane. Też warto kontaktować się ze sklepem. Pozdrawiam Skutery i motocykl chiński* Fabrykę możesz sprawdzić podsyłając mi pierwsze trzy znaki VIN. Choć większość motocykli opisywanych na naszym blogu ma podaną w tekście fabrykę chińską. Całkiem ogólnie i na szybko to: Czołówka to: Zongshen, Jianshe, Keeway,Lifan, Loncin Średniaki to: Senke, Fosti, Znen, Zontes Tańsze ale w rozsądnym stosunku jakości do ceny Tianda, Kinroad Najsłabsze: Dafier, Yamasaki i niektóre modele Znena (szczególnie te oparte na ramach 50cc) Na formum Klubu Chińskich Motocykli piszę też czasem własne przemyślenia i typy. Mam jedną zasadę, NIGDY NIE MÓWIĘ CO MASZ KUPIĆ. Mogę podać przykłady, i moje subiektywne odczucia, ale nie chcę mówić „kup to i będziesz zadowolony”. Sam musisz podjąć decyzję. Taki skrócik jeszcze: Zongshen „premium”: Junak M12, Romet Z-One S i T, Romet ADV 250 Zongshen średniak plus: Junak 131 Jianshe „premium”: Junak RS i RS PRO Qingqi średniak ( kiedyś związany z suzuki): Barton N Senke średniak: Romet K -składany w Polsce (nr vin SZD…), Romet ZK Tayo (zontes) średniak Junak 123, Zip vz 2 Współpraca Senke/Tayo: Barton Classic, silnik z junaka 123(dynamiczny) rama z Senke(w miarę rozsądnie wykonanej) Fosti średniak minus: Romet ZXT , moim zdaniem ciekawa propozycja bo tania, a z wałkiem wyrównoważającym (wewnętrznym, inner balancer). Tianda (grupa Jianshe / podwykonawca dla Jianshe) „Budżet” dobry stosunek jakości do ceny, prosty acz solidny: Benyco BR, Benyco cruiser, Benyco Sling montowany w Turcji(motoran). Fosti zaliczył bym jednak do lipy Z tym fosti to też różnie bo 127tka to fajny średniak był i to z bajerami. A ty pewnie o ferro piszesz. Z tym fosti to też różnie bo 127tka to fajny średniak był i to z bajerami. A ty pewnie o ferro piszesz. Ferro akurat był całkiem niezły – za 3 kafle, czego chcieć więcej? Miodzio! Mam na myśli Junaka 122 – ruda bierze go po 2 sezonach a kosztuje 4 i pół.

czy warto kupic motocykl na ukrainie